WATOTO
Edukacja dla dzieci Afryki
(„Watoto wa Afrika” to w języku suahili – „Dzieci Afryki”)
|
Wystarczy zatrzymać się gdzieś w wiosce, w miasteczku, a nawet po prostu w polu
– od razu pojawi się gromada dzieci. Wszystkie nieopisanie oberwane. Koszuliny,
porcięta w nieprawdopodobnych strzępach. Za jedyny majątek, za jedyne pożywienie
mają małą tykwę z odrobiną wody. Każdy kawałek bułki czy banana zniknie pochłonięty
w ułamku sekundy. Głód wśród tych dzieci jest czymś stałym, jest formą życia, drugą
naturą. A jednak to, o co proszą, nie jest prośbą o chleb czy owoc, nie jest nawet
prośbą o pieniądze.
Proszą o ołówek.
Ołówek kulkowy, cena 10 centów. Tak, ale skąd wziąć dziesięć centów?
A oni wszyscy chcieliby chodzić do szkoły, chcieliby się uczyć.
Ryszard Kapuściński – Heban
|
|
|
Domy dla rodzin
na terenie parafii Nyakinama

Na początku 2008 roku poszukiwaliśmy środków na wybudowanie domów dla najbiedniejszych rodzin z terenu parafii Nyakinama w Rwandzie.
Nasi Ofiarodawcy sfinansowali budowę czterech domów (w tym – jednego poprzez przekazanie 1% podatku).
Dziś, serdecznie dziękując za środki przekazane na ten cel, przedstawiamy:
- dokumentację fotograficzną,
- pokwitowanie przekazanych środków,
- wykazy wydatków na budowę każdego z domów.
Parafia Nyakinama obejmuje teren zamieszkały przez 60 tys. Rwandyjczyków, z których 16 tys. to katolicy. Parafia podzielona jest na cztery centrale. Każda z tych central została obdarowana jednym domem. Decyzję o tym, komu w danej centrali zostanie postawiony dom, podjęła lokalna wspólnota – to oni wskazali najbiedniejszą w swoim rejonie rodzinę.
Odpowiedzialnym za budowę domów był ks. Grzegorz Leszczyk MIC – wikary parafii Nyakinama.
- W centrali Nyakinama powstał dom dla wdowy (48 lat) wychowującej dwoje dzieci (9 i 12 lat), chodzących do II i III klasy szkoły podstawowej. Mąż został zamordowany w czasie wojny; po jego śmierci wdowa straciła też dom, odtąd mieszkała w domu wynajmowanym od bogatej kobiety (płatność w postaci pracy w polu).
- W centrali Karambo wybudowano dom dla trójki sierot w wieku 16, 14 i 11 lat. Najstarszy chłopiec zajmuje się domem i opiekuje siostrą i bratem, którzy są w II i III klasie szkoły podstawowej. Sam chodzi do szkoły, gdy obowiązki mu na to pozwalają; jest w IV klasie szkoły podstawowej. Dotąd mieszkali w niedokończonym małym domku, który zaczęli budować jeszcze ich rodzice. Rodzice zmarli dawno, dzieci nie znają roku ich śmierci.
- W centrali Rugarika również powstał dom dla rodzeństwa, którego rodzice nie żyją. Najstarsza siostra ma 28 lat, ale ze względu na bardzo poważne problemy zdrowotne (co spotęgowały złe warunki mieszkalne i brak jedzenia) nie może pracować i często musi przebywać w szpitalu. Młodszymi dziećmi (5 i 12 lat, starsze chodzi do III klasy podstawówki) zajmuje się 17-latka, która musiała zrezygnować ze szkoły; uprawia pole, by utrzymać rodzeństwo. Cała czwórka mieszkała dotychczas w domu, który należał do sąsiadów, w zamian za pracę na ich polu.
- W centrali Tubungo także postanowiono przekazać dom sierotom. Najstarszy brat (21 lat) zajmuje się domem i uprawia pole, by utrzymać siebie i dwóch młodszych braci (13 i 16 lat), chodzących do III i VI klasy szkoły podstawowej.
Zapraszamy do:
- zapoznania się z pokwitowaniem i wykazami wydatków – pod poniższym linkiem:
- obejrzenia niżej zamieszczonych zdjęć.
1. Stare (dotychczasowe) domy






Kuchnia (na zewnątrz)

Wewnątrz domów (po prawej – ułożone na ziemi posłanie)

Ubrania i buty trzeba wieszać pod sufitem
dla ochrony przed gryzoniami
2. Budowa nowych domów



Prace niwelacyjne, przygotowanie działek





Częściowo wybudowane ściany,
przykryte liśćmi dla ochrony przed deszczem




3. Nowe domy


W nowych domach są już łóżka
(z resztek drewna na konstrukcję dachu)


»Muraho« – »Dziękujemy«
»Imana ikomeze kubarinda« – »Niech Bóg ma Was w swojej opiece«




Pamiątkowe zdjęcie na zakończenie prac budowlanych:
gospodynie, ekipa budowlana i sąsiedzi

Na zdjęciu widoczny ks. Grzegorz Leszczyk
|