WATOTOEdukacja dla dzieci Afryki(„Watoto wa Afrika” to w języku
|
Wystarczy zatrzymać się gdzieś w wiosce, w miasteczku, a nawet po prostu w polu
– od razu pojawi się gromada dzieci. Wszystkie nieopisanie oberwane. Koszuliny,
porcięta w nieprawdopodobnych strzępach. Za jedyny majątek, za jedyne pożywienie
mają małą tykwę z odrobiną wody. Każdy kawałek bułki czy banana zniknie pochłonięty
w ułamku sekundy. Głód wśród tych dzieci jest czymś stałym, jest formą życia, drugą
naturą. A jednak to, o co proszą, nie jest prośbą o chleb czy owoc, nie jest nawet
prośbą o pieniądze. Ryszard Kapuściński – Heban |
Listy od dzieciDrogi Rodzicu, którego bardzo kocham, jak się masz? U nas wszystko dobrze, przyjmij najpierw moje pozdrowienie: Niech Jezus Chrystus będzie pochwalony, mówimy tak zawsze. Mam nadzieję że jesteś zdrowy, że nikt u Ciebie nie choruje. Czy wiesz, co mi się śniło ostatniej nocy? Miałam taki sen: widziałam list od Ciebie i tańczyłam z radości, bałam się, że nie jest do mnie, a potem zobaczyłam, że do mnie, więc jeszcze radośniej tańczyłam i w końcu schowałam go do kieszeni. Nie wiem czy moje marzenia się urzeczywistnią. Święta Wielkanocne minęły dobrze, mam nadzieję, że podobnie było i u Ciebie. Niedawno byłam chora, miałam silne bóle głowy, ale już zaczynam zdrowieć. Mój drogi Rodzicu, mam nadzieje że mi wybaczysz, bo nie miałam zbyt dobrych ocen. Miałam 170/250 punktów i byłam na 25 miejscu. Clarisse (Rwanda)
Julie (Rwanda) Bardzo drodzy Rodzice, których kocham, pozdrawiam Was i życzę pokoju Bożego. Mamy się dobrze. Uczę się dobrze, skończyłam szóstą klasę na trzecim miejscu. Moi opiekunowie nie czują się dobrze, ponieważ są chorzy. Jedno z nich ma opuchliznę na nogach, ale powoli zdrowieje. Mamy dużo szczęścia, bo jeden z sąsiadów pożyczył nam krowę, żebyśmy mogli mieć nawóz i teraz nasza ziemia jest bardziej urodzajna. Jestem z tego bardzo zadowolona. Kiedy wracam ze szkoły wieczorem, na co najmniej godzinę idę zająć się tą krową. Śpiewam jej piosenkę, żeby się do mnie przyzwyczaiła. Umiem z nią rozmawiać. Zbieram dla niej paszę, ale nie włóczę się, tylko zaraz wracam do domu. Ostatnio padały deszcze i warzywa dobrze rosną, lubimy jeść warzywa. Moi opiekunowie i sąsiedzi – wszyscy pozdrawiamy Was. Moi drodzy Rodzice, na tym skończę. Caterina (Rwanda)
Egide (Rwanda) Bardzo kochani Rodzice Wando i Andrzeju, Pozdrawiam Was w imieniu Jezusa Chrystusa. Bądźcie błogosławieni za Wasze dobro. Niech Pan Jezus zmartwychwstanie w Waszej rodzinie. Drodzy Rodzice, zawsze, gdy o Was myślę, serce wypełnia mi radość i zaczynam się śmiać. Gdy idę drogą i o Was pomyślę, też się śmieję. Kocham Was tak jak kaczka kocha wodę. Niech Wielkanoc przyniesie Wam łaski i szczęście. Pozostawajcie z Jezusem każdego dnia. Kashemango (Kongo Demokratyczne)
Do Dobrodziejów. Oto plan, o który mnie prosiliście (nasze okolice). Dziękuję Wam i Życzę dobrego roku 2004. Charles (Rwanda)
Bardzo droga mamo Margareto, Otrzymałem Twój list i jestem bardzo zadowolony. Dziękuję bardzo za Twoje ładne zdjęcie. Patrzę na nie, oglądam je i całuję. Ono jest bardzo ładne. Mam bardzo, bardzo dobre wiadomości. Nie jestem już w szóstej klasie szkoły podstawowej. Jestem w szkole średniej, 30 września 2002 roku rozpocząłem pierwszy trymestr. Szkoła znajduje się na północnym zachodzie Rwandy w prowincji Gisenyi. Szkoła nazywa sie Aspade ya Ngororero. Obiecuję, że zakończę rok szkolny z sukcesem. Dzięki Twojej modlitwie Bóg mi pomaga. Obiecuję Ci jeszcze raz, że ze wszystkich sił będę się starał dobrze zakończyć pierwszy trymestr. Mój wuj ze strony matki Augustin i jego żona Elyse pozdrawiają Ciebie i życzą Ci szczęśliwego Nowego Roku 2003. Gratien
Po lewej – oryginał, po prawej – tłumaczenie na francuski
Po lewej – Gratien w 2000 roku, po prawej – Gratien w 2004 roku
List Gratiena napisany przez niego po angielsku, Dzień dobry, mój drogi Rodzicu. Cieszę się, że mogę skorzystać z okazji i przekazać Ci ode mnie wiadomości i pozdrowienia. Mamy się dobrze – ja i moi przybrani rodzice. Uczę się dobrze, zająłem 16 miejsce i dostałem 96 punktów. Teraz w Rwandzie mamy porę deszczową, dość późno w tym roku. W tych miesiącach nie pracuje się w polu. Jak się masz? Mam nadzieje, że dobrze. Czekam bardzo na wiadomości od Ciebie. Czy Twój kraj jest podobny do naszego? Czy kiedyś Cię zobaczę? Czy to w ogóle kiedyś będzie możliwe, jak myślisz? Kiedy myślę o Tobie, bardzo za Tobą tęsknię. Gdybym był ptakiem, przyleciałbym do Ciebie. Czasem, kiedy myślę o Tobie, idę do lasu, wchodzę na drzewo, a kiedy jestem na czubku patrzę bardzo daleko i myślę, że może tam mieszkasz. Ale to niestety nie tam. Mój Rodzicu, do widzenia. Czekam na list od Ciebie. Niech Bóg Cię strzeże, Twoje dziecko Barthelemie (Rwanda) Nie mam butów. Chciałabym dostać buty i ubrania. Nasi przyjaciele dostali, a ja jeszcze nie. Nasi przyjaciele dostali mąkę, buty, ubrania i fasolę. Niech Bóg Cię błogosławi, niech Bóg Cię błogosławi. Nzigire (Kongo Demokratyczne)
Pozdrawiam Was w imieniu Jezusa. Ja, Wasza córka, chciałabym otrzymać jeszcze jeden list od Was. Chciałabym Was również zobaczyć. Chociaż fizycznie jesteście daleko, dzięki modlitwie nasze dusze są razem. Mieszkam z moją cioteczną babcią, która Was pozdrawia, i z moim bratem, który również Was pozdrawia. Mam też 4 młodszych braci. Pracuję ciężko. Po powrocie ze szkoły robię pranie, idę po wodę, uprawiam pole i chodzę na spacery. A Wy jaką pracę wykonujecie w Polsce? Chciałabym żebyście kiedyś przyjechali, żebyśmy mogli porozmawiać twarzą w twarz i się ucałować. Bardzo podobała mi się kartka pocztowa i list. Kalyabijumbu (Kongo Demokratyczne) Informacje o młodzieży i dzieciach czekających na pomoc zamieszczamy pod zakładką „Czekają na pomoc...”. Zasady akcji pomocy opisane są pod zakładką „Najczęstsze pytania”. W razie dalszych pytań – prosimy o kontakt: tel.: (0 22) 756 58 50 Więcej informacji o fundacji – w tym adres siedziby, numer konta itp. – znajdą Państwo pod zakładką „Najważniejsze informacje”. |